dawne-wakacje blog

Twój nowy blog

Po sezonie

Brak komentarzy

Każde miasto zimą jest zupełnie inne niż latem. To jest logiczne. Ale w przypadku takich miejscowości jak Ustka różnica ta jest naprawdę diametralna.

 

Znikają wszelkie tablice reklamujące noclegi nad morzem, zamykają się kramy i kramiki. Co łatwiejsze w rozbiórce są po prostu rozbierane. Generalnie mówiąc w mieście nastaje cisza i pustka. Gdzie niegdzie pojawi się jakiś człowiek idący chodnikiem, czasem przejedzie jakiś samochód i to wszystko. Nic poza tym się nie dzieje. Trochę przykro to oglądać, mając w pamięci ten gwar i chaos, który latem jest właściwie codziennie. Brakuje tłumu turystów, otwartych ogródków wiedeńskich, kramów z pamiątkami. Miasto śpi. Ale na szczęście jest to tylko sen zimowy. Bo już w kwietniu pojawiają się pierwsi turyści, na których czekają właściciele pensjonatów, hoteli, barów.

Wszyscy. Bo w takim miejscu jak Ustka większość z mieszkańców żyje z turystów i cieszą się każdym z nich, modląc się o długi sezon pełen słonecznej pogody.

Spośród wielu
atrakcji Ustki duże wrażenie na mnie zrobiła restauracja urządzona
na styl góralski, ale z powiewem nowoczesności. A więc restauracją
jest góralska chata, w której na okrągło grają przeboje muzyki
góralskiej, ale w klimatach dyskotekowych. Menu na karcie również
jest pisane językiem góralskim, nawet toaleta jest oznaczona
słowami: chłopy i baby. Ogólnie mówiąc Ustka może być z tego
miejsca dumna. Nie nawiązuje ono do góralskiej klasyki, ale jest
nią w każdym nawet drobnym szczególe. Nie będę wspominał o
jedzeniu. Jest tak doskonałe, że to osobny temat, Ale nawet jakby
było gorsze to nie robiłoby to różnicy. Najfajniejsze jednak były
rybki tuż obok stołu. Bo charakterystyczne dla tej karczmy jest to,
że staw, który zaczyna się na zewnątrz kończy się w środku,
praktycznie przechodząc przez cały obiekt. Ciekawostką dla mnie
było podziwianie rybek, pajęczaków podczas konsumpcji. Ze
zdziwieniem też odkryłem reklamę obiektu w kategorii noclegi nad
morzem. Czyli mówiąc wprost można się tam zatrzymać. Kto wie,
może i ja z tego skorzystam?

Zastanawiam się nieraz czy wczasy nad morzem muszą być aż tak drogie? Jeśli bierzemy pod uwagę gospodarstwa agroturystyczne to pół biedy, ale gdy wybieramy się do pensjonatu lub do dobrego hotelu musimy trzymać się za portfel. Noclegi w takim mieście jak Ustka mogą kosztować i dwieście złotych za noc. Same noclegi. Jeśli do tego doliczyć koszty wyżywienia robi się z tego całkiem niezła suma. Nie wiem, ale wydaje mi się, że za granicą w niektórych krajach jest taniej. Ale co zrobić, takie sa polskie ceny. Wczasy nad morzem kosztują i to niemało. Wydaje mi się jednak, że sami jesteśmy sobie winni. Godzimy się na noclegi nad morzem w takiej cenie a nie innej. Jakby hotel czy pensjonat odczuł brak klientów od razu zmieniłby nastawienie, a przede wszystkim ceny. Dlaczego na przykład gospodarstwa agroturystyczne potrafią oferować ceny przystępne a nie wzięte z kosmosu? Okazuje się po prostu, że można tylko trzeba chcieć. Dlatego jadąc na wakacje warto czasem i negocjować ceny. Zawsze jest szansa, na obniżkę, co przy długim pobycie daje poważną sumę. Wystarczy się trochę postarać. Oczywiście nie będzie to łatwe, niejeden pensjonat odmówi obniżenia ceny, ale cześć z nich na pewno zgodzi się na warunki proponowane przez klienta.. I takich pensjonatów należy szukać.

Czy
można wypocząć z dala od morza? Tak, żeby do plaży było około
dwudziestu kilometrów? Taka ofertę przedstawiła mi jedna z firm
sprzedająca rezerwacje noclegów w gospodarstwach agroturystycznych.
Zaproponowano mi nocleg w gospodarstwie odległym parę kilometrów
od morza. Niedaleko proponowanego mi miejsca była Ustka, jednak na
miejscu nie było żadnego miasteczka ani żadnej plaży. Oczywiście
odmówiłem, ale zaobserwowałem, że wiele osób wybierało tą
opcje. Ja wyznaję zasadę, że wczasy nad morzem muszą być
wczasami nad morzem a nie obok. Żadne półśrodki mnie nie
interesują. Co prawda nie musze mieć domku z widokiem na plażę,
ale muszę mieć domek, z którego na piechotę na plażę będę w
stanie dojść. Teoretycznie wczasy w Elblągu również można by
określić jako wczasy nad morzem, ale czy o to chodzi? Niestety
wiele osób, ze względu na cenę wybiera takie półśrodki. Na
pewno sa to wakacje, nieraz krótkie, nieraz długie, ale zawsze jest
to jakiś wypoczynek. Ale czy to tak naprawdę są wymarzone wakacje?

Wczasy w Ustce
były wyborem, nie koniecznością, a jednak pozostał po nich
niedosyt. Nie wiem, może to miejsce nie jest w moim typie, w każdym
razie w tej chwili uznaje, że wczasy nad morzem tak, ale nie tam.
Ustka oczywiście nie jest miastem brzydkim. Jest wręcz odwrotnie.
Lubię tam przyjeżdżać, ale parę godzin pobytu wystarczy. Potem
wolę wyjechać w inne rejony. Mi osobiście najbardziej odpowiada
Darłówko. Miejsce spokojne, pełne miłych turystów i jeszcze
milszych mieszkańców. A stamtąd do Ustki żabi skok, więc
dojechać można w każdej chwili. Nie chciałbym odstraszać od tego
miasta kogokolwiek. Wiele osób jest zachwyconych pobytem w tym
mieście i nie narzeka na nic. Po prostu sa różne gusta i trzeba to
uszanować. Ustka najzwyczajniej w świecie nie jest z mojej bajki,
co wcale nie oznacza, że jest zła. Jako takich wad nie ma, więc
najlepiej, jeśli każdy, kto wybiera się nad morze sprawdzi to
osobiście. A może będzie miał inne zdanie ode mnie? Chciałbym.

Podczas pobytu w
ustce często zerkałem na przedziwny namiot, ustawiony przy głównej
drodze miasta. Spoglądałem na niego i kompletnie nie miałem
pojęcia, co w nim jest. Żadnych oznaczeń nie było a ludzie
stamtąd wychodzili. Zaciekawiony zaparkowałem samochód i wszedłem
do środka. Uderzył mnie dziwny zapach produktów made in china
zgromadzonych we wnętrzu namiotu na wielu regałach. To Ustka ma tak
duży sklep po pięć złotych? Zadałem sobie to pytanie oglądając
wystawione produkty. Oczywiście prezentowały się nieźle, ale
niestety wiem, co tak naprawdę sobą reprezentują. Sam prowadziłem
sklep typu wszystko po pięć złotych i bardzo szybko z tego
zrezygnowałem. Ale rozumiałem idee tego namiotu. Wczasy nad morzem
sprzyjają rozluźnieniu i zakupom. Namiot bez napisów, a w środku
sporo tanich produktów. Niejeden turysta skusi się na taką ofertę.
Ja na pewno nie. Mam nadzieję, że kiedyś takie miejsca poznikają.
Albo, jeśli zostaną będą sprzedawać produkty dużo lepszej
jakości niż te, które sprzedają obecnie.

Port w Ustce

Brak komentarzy

Port w Ustce
zasługuje na szczególne wyróżnienie. Dla mnie był małym
zaskoczeniem. Spodziewałem się miejsca, w którym będą zacumowane
żaglówki, może jakieś jachty. A zobaczyłem miejsce cumowania
dużych statków oraz jakichś barek. Wczasy nad morzem w takim
miejscu? Dla mnie to trochę dziwny pomysł, ale jak to mówią są
różne gusta. Ja będąc w tym mieście zatrzymałem się na nocleg
jakieś pół kilometra dalej. Cały czas była to Ustka, ale klimaty
były bardziej wakacyjne. Chociaż musze zaznaczyć, że port bardzo
mi się podobał, wręcz robił na mnie niesamowite wrażenie. Ale do
klimatów wakacyjnych po prostu nie pasował. Był trochę jak z
innej bajki. Dlatego komuś, kto nie lubi takich poważnych widoków
polecam to samo, co ja zrobiłem. Noclegi nad morzem można znaleźć
nie tylko w okolicach portu w Ustce. W innych miejscach również. I
z pewnością będą to miejsca bardziej odpowiadające wakacjom. A
przecież port można zawsze odwiedzić, zwiedzać, podziwiać czy
fotografować. Ale niekoniecznie spędzać w nim cały urlop.

Polskie drogi

Brak komentarzy

W trakcie
ostatnich wakacyjnych nadmorskich wojaży trafiłem do Ustki.
Trafiłem to słowo doskonale oddające to, co przeżyłem na drodze,
ponieważ dojazd w to miejsce nie jest łatwy. Moim punktem startu
było Darłówko, w którym nocowałem. Z racji tego, że jest to
niewielka miejscowość położona w pewnej odległości od głównych
dróg, chcąc nie chcąc do Ustki musiałem jechać drogami
lokalnymi. Oczywiście pierwszym problemem, na który trafiłem był
brak oznaczeń. Znaleźć słowo Ustka na drogowskazie nie było
łatwym zadaniem. Tak, więc jechałem trochę na chybił trafił,
chwilami nie wiedząc gdzie tak naprawdę się znajduje. Ale stosując
zasadę koniec języka za przewodnika zostałem nakierowany na
właściwą drogę. Ale do końca miałem obawy czy gdzieś nie
zboczyłem. Na szczęście udało mi się wjechać do miasta
prawidłowo. Co dziwne z miasta do Darłówka oznaczenie było dużo
lepsze. Tak, więc jeśli ktoś się porusza lokalnymi drogami
najlepszym sposobem jest nawigacja. Wtedy nie ma możliwości
zabłądzić. W innym wypadku może być z tym różnie.

W trakcie pierwszego pobytu w Ustce pierwsze kroki skierowałem do restauracji położonej na deptaku tuż obok portu. Zrobiłem to nie bez powodu. Nawet w Wielkopolsce, skąd pochodzę słyszałem, że Ustka słynie z doskonałych restauracji, w których można zjeść przepyszną rybę. Słyszałem opinie, że wczasy nad morzem, szczególnie w Ustce bez świeżej ryby w restauracji są nieważne. Po prostu nie można przejść obok tych przepysznych dań obojętnie. Opinie te nie były przesadzone. Zamówiłem sobie klasyczne danie, czyli węgorza z jakimiś ziemniakami. I muszę powiedziec, że była to najlepiej przygotowana ryba, jaką miałem okazję jeść w życiu. Tak, więc polecam wszystkim restauracje znajdujące się w Ustce. Oczywiście tylko te, które na pierwszy rzut oka coś sobą reprezentują. Jestem przekonany, że każdy, kto trafi tam, choć raz będzie zachwycony jakością przygotowywanych dań i ich niezwykłym smakiem. Warto zaznaczyć, że pobyty w restauracjach w Ustce nie są rujnujące dla naszego portfela, więc tym bardziej warto tam trafiać.

 

W pewne wakacje dałem się namówić
na krótki pobyt w Ustce. Nie powiem, zachęciły mnie do niego
pozytywne opinie na temat tego miasta. Ustka była
przedstawiana między innymi jako miejsce idealnego wypoczynku.
Pojechałem sprawdzić to osobiście. Nie wiem, czy trafiłem na złą
część miasta, czy pogoda, nie najlepsza w czasie mojego pobytu
sprawiła, że nie byłem do końca zadowolony. Na przykład nie
znalazłem ładnej plaży. Zachwycił mnie dla odmiany port. Z
podziwem oglądałem te wszystkie statki i barki. Oczywiście
zrobiłem masę wspaniałych zdjęć. Może kiedyś powinienem
odwiedzić to miasto raz jeszcze. Najlepiej przy bardziej
sprzyjającej pogodzie. Wtedy będę miał okazje lepiej mu się
przyjrzeć. Pierwsze wczasy nad morzem, spędzone w Ustce mnie
nie zachwyciły, ale też nie odrzuciły od tego miasta. Lepsze
wrażenie zrobiło na mnie jednak Darłówko. Ale może to
subiektywna opinia, która zmieni się podczas kolejnego pobytu w
Ustce?


  • RSS