Czy
można wypocząć z dala od morza? Tak, żeby do plaży było około
dwudziestu kilometrów? Taka ofertę przedstawiła mi jedna z firm
sprzedająca rezerwacje noclegów w gospodarstwach agroturystycznych.
Zaproponowano mi nocleg w gospodarstwie odległym parę kilometrów
od morza. Niedaleko proponowanego mi miejsca była Ustka, jednak na
miejscu nie było żadnego miasteczka ani żadnej plaży. Oczywiście
odmówiłem, ale zaobserwowałem, że wiele osób wybierało tą
opcje. Ja wyznaję zasadę, że wczasy nad morzem muszą być
wczasami nad morzem a nie obok. Żadne półśrodki mnie nie
interesują. Co prawda nie musze mieć domku z widokiem na plażę,
ale muszę mieć domek, z którego na piechotę na plażę będę w
stanie dojść. Teoretycznie wczasy w Elblągu również można by
określić jako wczasy nad morzem, ale czy o to chodzi? Niestety
wiele osób, ze względu na cenę wybiera takie półśrodki. Na
pewno sa to wakacje, nieraz krótkie, nieraz długie, ale zawsze jest
to jakiś wypoczynek. Ale czy to tak naprawdę są wymarzone wakacje?